Artykuł redakcyjny

Nauka języków po nowemu

Katarzyna Stec

Zdolności lingwistyczne możemy dziś śmiało rozwijać dzięki wciąż udoskonalanym sposobom nauczania języków obcych.

Choć dialogi o wszystkim z towarzyszami z popularnych kursów językowych i wkuwanie słówek po nocach nadal funkcjonują, to triumfy zaczynają święcić metody całkowicie innowacyjne.

 

Metody Callana czy Berlitza (guru lingwistycznej edukacji) są już standardem. Przypomnijmy: taktyką dydaktyczną obu jest prowadzenie zajęć wyłącznie w danym języku, bez polskich wtrąceń. Szkoły języków obcych stawiają głównie na konwersacje, a co za tym idzie - kształtowanie umiejętności komunikacyjnych w rozmaitych sytuacjach. I właściwie jest to ich priorytet, który ulega jedynie modyfikacjom w zależności od placówki, przybierając różnorodne nazwy. Co zatem kryje się za tajemniczymi nazwami poszczególnych systemów nauczania?

Magiczna tablica i angielski z dojazdem

Duża szkoła języka francuskiego działająca prężnie nie tylko w kraju, ale też poza jego granicami, stosuje w nauczaniu zagadkowo brzmiącą „magiczną tablicę interaktywną”. Dzięki niej lektor może w trakcie zajęć korzystać z różnych możliwości komputera. Magiczne narzędzie składa się z trzech połączonych ze sobą elementów, a dokładnie z komputera, białej tablicy i projektora. Uczeń w zasięgu wzroku ma wszystko, co nauczyciel wprowadza do komputera, ponieważ tablica pełni funkcję ekranu i, co ciekawe, można na niej zapisać wszystko nie tylko za pomocą pisaka, ale też palca. Służy do tego również specjalna klawiatura. Wszystkie dane, notatki, schematy zapisane w komputerze można później bez problemu odtwarzać.

Intensywną naukę języka we własnych czterech ścianach lub w miejscu pracy proponuje z kolei jedna z ogólnopolskich szkół języka angielskiego. Sposób prowadzenia zajęć oraz materiały dydaktyczne dostosowywane są do ucznia, podobnie jak harmonogram zajęć. A ten można skonstruować bardzo elastycznie, bo od lektorzy są dostępni poniedziałku do niedzieli, w godzinach od 7.00-22.00. Wszystko zatem odbywa się wygodnie, kiedy nam pasuje i bez konieczności poświęcania czasu na dojazdy do szkoły. Ciekawa alternatywa dla tradycyjnych kursów.

Komunikacja i widzenie peryferyjne

Własną metodę nauczania opracowała także szkoła funkcjonująca pod szyldem jednej z sieci zajmującej się m.in. sprzedażą książek i wydawnictw muzycznych. The INSELL Method (Interactional Sequential Language Learning) polega na opanowaniu i doskonaleniu komunikacji poprzez przyswajanie wiedzy we właściwej kolejności. Metoda kształtuje w uczniu własny system nauki języka oraz umiejętność oceny postępów. Mocno stawia na urozmaicanie zajęć, dlatego przybierają one różne formy: symulacji, klubów dyskusyjnych, psychozabaw i gier. Wszystkie odnoszą się do konkretnych sytuacji, w których możemy się znaleźć na co dzień. A program lekcji koncentruje się na zasadach komunikacji w zależności od wieku, płci i statusu rozmówcy, rozmaitych stylach językowych czy rejestrach porozumiewania się. Trzeba podkreślić, że zajęcia odbywają się we wnętrzach o ciepłych barwach, z plakatami na ścianach, co pozwala uczestnikom kursów przyswajać wiedzę, zerkając na otoczenie. To sprytny chwyt psychologiczny, który specjaliści określają mianem widzenia peryferyjnego.

Eureka!

Taką właśnie nazwę nosi kolejna metoda nauczania. Opiera się ona na odkryciach współczesnej metodyki, a dokładnie na tzw. modalności sensorycznej. To nic innego jak edukacja zgodna z indywidualnymi predyspozycjami. Każdy uczestnik kursu na wstępie wypełnia test, na podstawie którego określany jest jego styl nauki. Potem lektor dostosowuje formę przekazu do możliwości i potrzeb danego ucznia, co w efekcie ma przyczynić się do osiągnięcia rewelacyjnych efektów. Podobną metodę nauki zintegrowanej, zwaną SMARTY, praktykuje jedna z placówek w Olsztynie. Ma ona na celu scalenie zdolności ucznia tak, by nauka bazowała na jego naturalnych umiejętnościach lingwistycznych i psychomotorycznych. Forma zajęć jest bardzo zróżnicowana. Przyswajanie obcych zwrotów odbywa się np. poprzez ćwiczenia wykorzystujące inteligencję emocjonalną, użycie efektów dźwiękowych i muzyki, lingwistyczne gry RPG (Role Playing Game), techniki antystresowe i relaksacyjne, czy też szeroko rozumianą ekspresję artystyczną, np. piktogramy lub rzeźbienie.

Metoda Birkenbihl dla zabieganych

Birkenbihl uchodzi za najbardziej innowacyjny sposób nauczania języków obcych w Polsce. Świetna alternatywa dla zabieganych, którzy nie mają zwyczajnie czasu, by uczęszczać na kursy. Teraz można przyswajać obce słówka w niemalże ekspresowym tempie. Metodę praktykuje, jako jedyna w kraju, jedna z krakowskich szkół. Jej innowacyjność polega przede wszystkim na wykorzystaniu w procesie edukacji mnemotechnik, dzięki czemu wymaga minimalnego zaangażowania czasowego. Zajęcia urozmaicają m.in. liczne animacje, dzięki którym proces zapamiętywania jest znacznie szybszy. Systematyczna praca metodą Birkenbihl zapewnia szybkie i skuteczne opanowanie wymowy, akcentu, intonacji oraz struktur językowych.

Superlearning z relaksem

Kursy SITA wciąż intrygują, ale jednocześnie traktowane są z dużą rezerwą, bo czy można efektywnie się uczyć, jednocześnie wypoczywając? SITA zakłada, że tak. Nasz mózg w chwilach relaksu jest pobudzony, a co za tym idzie, jego możliwości zwielokrotniają się i możemy zapamiętać znacznie większą ilość informacji. Maska z czujnikiem oddechu, którą zakładamy na twarz, wprowadza nas w stan alfa, w którym normalnie znajdujemy się po przebudzeniu i przed snem. Twórcy metody podają, że każdą część kursu SITA można porównać do półrocznego intensywnego kursu tradycyjnego Przerobienie pierwszej części to zakres ponad 600 słów i zwrotów, przerobienie kolejnej - to kolejne 600. Jeden kurs składa się z 10 lekcji, po zakończeniu dwóch pierwszych części kursu, które składają się na poziom podstawowy, możemy się już swobodnie komunikować.

Znajomość języków obcych powoli przestaje być kartą przetargową na rynku pracy. Coraz więcej osób swobodnie włada najpopularniejszym obecnie językiem angielskim. Strzałem w dziesiątkę może się okazać zainwestowanie w naukę języków mniej popularnych, jak choćby nieco zepchniętego na margines rosyjskiego, czy też holenderskiego lub portugalskiego. Wystarczy np. skorzystać ze zdobyczy technologii, by się przekonać, że przyswajanie języków obcych może być przyjemne, szybkie i, co najważniejsze, efektywne. Nie zapominajmy jednak, że ogromną rolę odgrywają przede wszystkim nasze chęci i poświęcony czas. Szkoły języków obcych wychodzą nam naprzeciw, proponując coraz lepsze udogodnienia, ale sukces leży w naszych rękach.

 
-------------------------
Wspólnie z Wystawcami Internetowych Targów Edukacyjnych przygotowaliśmy KONKURS. Do wygrania są m.in. bon do Empiku o wartości 200 złotych, odlotowe słuchawki do mp3, kubek termiczny i gadżety uczelni. Jak je zgarnąć? Sprawdź na stronie konkursu.

 

Polecamy

  • Uczysz się języka? Nie marnuj życia :)

    200 słówek w godzinę? Czytanie obcojęzycznych książek bez pomocy słownika? Czerpanie przyjemności z oglądania filmów w oryginale? Stać Cię na to!

  • Jaki certyfikat językowy warto mieć?

    Znajomość języków obcych to nadal silna karta przetargowa na rynku edukacyjnym i zawodowym. Lingwistyczne talenty warto potwierdzić stosownym certyfikatem. Podpowiadamy, które wybrać.

  • Metody nauki języka obcego. Co oznaczają ich nazwy?

    Metoda gramatyczno- tłumaczeniowa, dualna czy blended-learning? Nazwy wypracowanych sposobów nauki języka obcego niewiele nam mówią, a to właśnie od wyboru odpowiedniego modelu zależy skuteczność naszej nauki.

  • Angielski – język przyszłości?

    Czy wciąż opłaca się uczyć języka angielskiego? To pytanie może się wydawać niedorzeczne. Praktycznie żaden przyzwoity pracodawca nie zatrudni kogoś, kto nie posługuje się nim w stopniu co najmniej komunikatywnym.

  • Nauka języków po nowemu

    Zdolności lingwistyczne możemy dziś śmiało rozwijać dzięki wciąż udoskonalanym sposobom nauczania języków obcych.

  • Pokaż certyfikat, a dowiesz się, kim jesteś

    Na rozmowach o pracę nikt już nie kupuje historii: "Byłem w Stanach, dogaduję się". Trzeba mieć dobry certyfikat. Sprawdź, które warto mieć.

  • Matura z angola? No problem!

    Matura z języka angielskiego, zwłaszcza na poziomie podstawowym, uchodzi za egzamin stosunkowo łatwy.

Partnerzy medialni