200 słówek w godzinę? Czytanie obcojęzycznych książek bez pomocy słownika? Czerpanie przyjemności z oglądania filmów w oryginale? Stać Cię na to!
Znajomość języków obcych to nadal silna karta przetargowa na rynku edukacyjnym i zawodowym. Lingwistyczne talenty warto potwierdzić stosownym certyfikatem. Podpowiadamy, które wybrać.
Metoda gramatyczno- tłumaczeniowa, dualna czy blended-learning? Nazwy wypracowanych sposobów nauki języka obcego niewiele nam mówią, a to właśnie od wyboru odpowiedniego modelu zależy skuteczność naszej nauki.
Czy wciąż opłaca się uczyć języka angielskiego? To pytanie może się wydawać niedorzeczne. Praktycznie żaden przyzwoity pracodawca nie zatrudni kogoś, kto nie posługuje się nim w stopniu co najmniej komunikatywnym.
Umiejętność mówienia wydaje nam się czymś niemal tak naturalnym jak oddychanie. Tymczasem mowa jest stosunkowo nowym wynalazkiem.
Zdolności lingwistyczne możemy dziś śmiało rozwijać dzięki wciąż udoskonalanym sposobom nauczania języków obcych.
Nikt nie wie, kiedy dokładnie powstał pierwszy język migowy. Pięć wieków temu niesłyszący z jednej wsi miał zapewne niemały problem, by dogadać się z niesłyszącym z sąsiedniej wsi, mimo że dzieliło ich zaledwie kilka kilometrów.
Inwestowanie w siebie jest modne. Teraz mamy nie tylko fitness dla ciała, ale i dla mózgu, dlatego poza siłowniami Polacy oblegają szkoły językowe. Choćby po to, by, wybierając się za granicę, poza zwiedzaniem, dogadać z miejscowymi.
Znajomość języków obcych to jedno z niezbędnych wymagań w wielu ofertach pracy. Ci, którzy chcieliby podszkolić swoje umiejętności, ale zasoby portfela nie pozwalają im inwestować w naukę, powinni bacznie rozglądać się za darmowymi kursami współfinansowanymi przez Unię Europejską w ramach EFS.
Dwa najpopularniejsze kierunki wyprowadzek Polaków za granicę to Londyn i Dublin. Trudno więc nam czasem zrozumieć, dlaczego Irlandczycy i Anglicy pokonują te trasy w dokładnie przeciwnych kierunkach i w dodatku zostają w naszym kraju na stałe.